Home Blog Hovaśmieszki Złodziej z ogonem – czyli jak hovek przywłaszcza sobie świat
Złodziej z ogonem – czyli jak hovek przywłaszcza sobie świat

Złodziej z ogonem – czyli jak hovek przywłaszcza sobie świat

Są psy, które proszą. Są takie, które czekają. A potem jest hovawart – istota, która nie prosi, nie czeka, tylko… działa. Znikające kanapki, parówki, skarpetki, drewniane łyżki, a raz – nie pytaj jak – pilot od telewizora. Wszystko to pada ofiarą cichego, aksamitnego napadu, po którym zostaje tylko spojrzenie typu: „To było tu? Dziwne. Ja tylko siedziałem.”

Mechanizm działania:

1. Obserwacja – hovek wygląda, jakby spał. Ale jednym okiem patrzy na kromkę z serem.

2. Ocena ryzyka – czy człowiek patrzy? Jeśli tak, udaję, że ziewam. Jeśli nie – operacja startuje.

3. Zagarnięcie – szybkie, precyzyjne, jakby urodził się z doktoratem z logistyki.

4. Zniknięcie – pod stół, pod łóżko, za firankę. Gdziekolwiek, gdzie człowiek traci prawa własności. —

Najlepsze? Kiedy go przyłapiesz, nie ucieka. Patrzy w oczy. Z parówką w pysku. Z miną mówiącą: „To już nie jest kradzież. To adopcja.”

Hovek nie kradnie z potrzeby. On kolekcjonuje. Przedmioty. Emocje. Twoje nerwy. Ale gdy pewnego dnia znajdziesz swoją drugą skarpetkę w jego legowisku obok ulubionej zabawki i patyka z zeszłego lata… Zrozumiesz, że to nie kradzież. To miłość w wersji hovka. Przywłaszczył, bo jest jego. I ty też.

Dodaj komentarz

Dane kontaktowe

Kwiatowa 14, Radzewice

Media społecznościowe