Home Blog Aktualności Baribal – trójnogi olbrzym z ogromnym sercem
Baribal – trójnogi olbrzym z ogromnym sercem

Baribal – trójnogi olbrzym z ogromnym sercem

Baribal trafił do schroniska w Dąbrówce jako ofiara wypadku samochodowego. Został znaleziony przy drodze – poobijany, z poważnie zmiażdżoną przednią, prawą łapą. Jedynym ratunkiem była amputacja.

Przez rok pobytu w schronisku ten łagodny, trójnogi olbrzym zaskarbił sobie serca pracowników i zwrócił uwagę Fundacji. Postanowiliśmy pomóc – zarówno zwiększyć jego komfort życia, jak i szanse na adopcję. Dzięki współpracy z firmą Orthodogs sfinansowaliśmy wykonanie specjalnej protezy przedniej łapy.

Dziś Baribal wiedzie szczęśliwe życie w nowym domu – otoczony miłością i troską. A to, co pisze o nim jego opiekunka, chwyta za serce:

„Pierwszy raz zobaczyłam ogłoszenie o Baribalu w mediach społecznościowych. Historia o utracie łapy bardzo mnie poruszyła. Pomyślałam, że pewnie wiele osób się zainteresuje – ale po kilku miesiącach ogłoszenie wciąż było aktywne.
08.07.2024 r. pojechałam do schroniska. Widok psów w kojcach był przytłaczający. Kiedy zobaczyłam 'mojego psa’ – bo już wtedy tak o nim myślałam – przeraziłam się jego wielkością. Ale już na kolejnej wizycie, podczas wspólnego spaceru, obiecałam mu, że go stamtąd zabiorę.
Miałam mnóstwo wątpliwości: duży pies, bez łapy, dziecko w domu, drugi pies, mieszkanie na piętrze… Ale 19.07.2024 r. pojechaliśmy razem z synem i naszym psiakiem do schroniska. Psiaki od razu się zaakceptowały. I wtedy mój syn powiedział zdecydowanym głosem: 'Mama, zabieramy go. Poradzimy sobie!’
To był dzień, który zmienił nasze życie – i życie Baribala. Opiekunowie schroniska się wzruszyli. Usłyszeliśmy, że tracili nadzieję, że ktoś go adoptuje, bo… nie ma łapy. A my właśnie dlatego go wybraliśmy – bo miał już dość złego w życiu.”

Adaptacja zajęła kilka tygodni. Baribal początkowo spał w ukryciu, był nieśmiały i ostrożny. Karmiony z ręki, tulony, zachęcany do wspólnych spacerów – stopniowo otwierał się i zaufał.

Dziś wiemy, że kocha kąpiele w rzece, poszukiwanie kretów, pluszowe zabawki i kanapę. Jest śpiochem, leniuszkiem i najczulszym z przyjaciół.

„Brak łapy? To żaden problem. Patrząc na niego, powtarzamy z synem, że zabranie go było najlepszą decyzją, jaką mogliśmy podjąć.”

Dodaj komentarz

Dane kontaktowe

Kwiatowa 14, Radzewice

Media społecznościowe