Terapia dla Aryi

Terapia dla Aryi

Fundacja to nie tylko moment adopcji. To także wsparcie – nawet wiele lat później.

Arya trafiła do swojej rodziny ponad 10 lat temu. Przez lata była zdrową, aktywną sunią – dzielną, radosną, ukochaną. Dziś zmaga się z poważną chorobą zwyrodnieniową, przeszła też leczenie czerniaka, rehabilitację, trudną diagnostykę, a teraz co miesiąc wymaga terapii przeciwbólowej, leków, masaży i hydroterapii.

Jej opiekunowie robią wszystko, by Arya mogła cieszyć się życiem bez bólu, a my – jako Fundacja – nie pozostajemy obojętni. Bo choć Arya została adoptowana lata temu, to nadal jest naszym psem. Wierzymy, że dobro wraca – i że nikt nie powinien zostać sam, gdy pojawia się choroba, cierpienie, bezsilność.

Piszymy to, bo chcemy, byście wiedzieli, że Fundacja to wspólnota. To troska nie tylko o adopcje, ale i o relacje. To bycie razem – także wtedy, gdy robi się naprawdę trudno.

A tak pięknie opisuje historie Arji jej opiekunka:

Arya: od WR 28 do Arjusi. 

to była miłość od pierwszego kliknięcia. FB pokazał mi przez Fundację HOVAWARTY, zdjęcie prześlicznej, podpalanej suni, WR 28, która czekała na mnie, na nas (wiedziałam to!),w Schronisku w Pile. Po procedurach adopcyjnych, kontakcie z Wolontariuszką, kontakcie ze schroniskiem, gnaliśmy co sił w oponach po sunię. I nie pomyliłam się- to była ona, nasza ukochana, przełagodna, prześliczna Arya (nawiązanie do GoT, chociaż dalibóg, Arya z Aryą ma niewiele wspólnego:))). Adoptowaliśmy ją w 2015 rok jako roczną, może dwuletnią sunię. I tak minęło 10 lat- z biegiem lat pojawiły się coraz większe problemy zdrowotne, którym wszyscy- łącznie z Arjusią, stawiamy czoła. Dajemy radę, mimo czasami fatalnych, acz na szczęście, błędnych diagnoz onkologicznych, badań, operacji itd, itd. 

Leki, suplementy ( Arya ma full wypas koszyczek z lekami, całkiem pokaźna kolekcja), najlepsza opieka lekarska internistyczna, kontrole lekarskie, wspaniała fizjoterapeutka: masaże, bieżnia wodna, robią swoje. Arya ma 12 lat ( a może i ciut więcej, kto by tam to liczył:), ale pod czułą opieką i wsparciu niezawodnych Przyjaciół z Fundacji Pomocy Hovawartom daje radę. Mimo chorób zwyrodnieniowych kręgosłupa, problemów z serduszkiem, cieszy się życiem, a my razem z nią. Czasem ma gorszy dzień, czasem gorzej chodzi, człapiemy sobie wówczas wolniutko, ciesząc się sobą. Czasem wariuje jak szczeniak, aksamitny, kochany pyś domaga się więcej, trącając mnie nosem. I wiecie co? I ma tę uwagę i nasze serca na zawsze. Bo jest sunią wyjątkową, która nim trafiła do nas, wiele w życiu przeszła. I wiele przeszła z nami, nasze dramaty, radości, codzienne wydarzenia i nadzwyczajne wydarzenia. Nasza Arya.

Dodaj komentarz

Dane kontaktowe

Kwiatowa 14, Radzewice

Media społecznościowe